„When you face the sunrise, the shadow is behind you” – “Kiedy patrzysz na wschód słońca, cień jest gdzieś za tobą”
Brian Tracy
Chciałabym żeby ten post był kim słownym kolażem, mieszanką pozytywnych uczuć i słów wielkiego autorytetu, przy którym milkną wszyscy. Pierwsza konferencja “Nowa Psychologia Sprzedaży” dla PKO TFI. Dużo mniej, bo około 200 osób. Dopiero drugiego dnia nadeszła prawdziwa kulminacja- ok. 500 spragnionych wiedzy ludzi. Wspaniała atmosfera rozwoju unosiła się już w powietrzu od rana. Dzień drugi- rejestracja, bardzo przyjemny kontakt z ludźmi sukcesu ( bo tacy właśnie przychodzą na tego typu eventy). Gwar rozmów na Sali milknie gdy na scenę wchodzi Brian Tracy. Parę słów o prawach psychiki, o tym jak być mentorem w dzisiejszych czasach. Przekazuję mikrofon. Niech te cytaty powiedzą same za siebie:
Z notatnika: dzień 1 „Nowa psychologia sprzedaży”
Z notatnika: dzień 2 „Crunch time- czas kryzysu”
Kilka mocnych słów. Kilka na otuchę. Takich poza samymi zasadami, prawami, regułami. Samo sedno.
Enjoy!!
Za każdym razem kiedy wracam wspomnieniami do tamtych paru bardzo intensywnie przeżytych dni, myślę o tym co będzie, co się jeszcze wydarzy. Nigdy nie przypuszczałam, że będę kiedyś pomagać przy organizacji tak dużego eventu i obracać się w gronie tak wielkich ludzi. Ale stało się! 2 czerwca 2009, 6:30, Warszawa, hotel Mariott. Jeszcze pachnie nocnym spokojem, całkowicie pusto w hallu przed wielką salą konferencyjną. Ruchome schody wydają głuchy odgłos ziewającej jeszcze przestrzeni. Schodząc ze stalowej, twardej oprawy schodów, zanurzam stopy w miękkim dywanie drzemiącym na hotelowej posadzce. Gigantyczna przestrzeń, szlachetne wykończenie wnętrz, przytulne i jakby tłumaczące się z surowości innnych hotelowych braci. Skrzypcowa muzyka klasyczna miło rozbudza zmysły, nieprzywykłe do stawiania się na baczność o tak bardzo jeszcze przecież wczoraj nieistniejącej godzinie. Cisza i spokój. Jestem tu przez chwilę jeszcze sama, dopada mnie cicha melancholia. Za chwilę zaczną schodzić się ludzie, organizatorzy znikną w nawale pracy wieńczącej wielkie dzieło – konferencję. Już niedługo pojawi się też sam Brian, dostojny, elegancki, niezniszczalny. Człowiek, który osiągnął niewyobrażalny dla mnie sukces. Czego mnie nauczy ten tak długo przecież oczekiwany dzień? Ostatnie poprawki urody w nieskazitelnie czystym lustrze i voila! Mnóstwo ludzi, każdy uśmiechnięty, pełny nadziei. Tak, to będzie dobry dzień! Fenomenalny wręcz tłumacz stoi obok Briana na scenie, wiernie tłumacząc i energicznie naśladując gestykulowanie mistrza. Tak tak, jako człowiek sukcesu masz wybór- dzień możesz zacząć od stwierdzenia, że będzie to dobry dzień albo że będzie to wspaniały dzień.